Szlajanki 2013

Wspomnienia dawnych podróży

Szlajanki 2013

Postprzez stmichal » 29 Maj 2013, 17:47

Cześć,
wiem że do potencjalnego wyjazdu jeszcze sporo czasu ale jeśli tak jak było pierwotnie ustalane chcemy jechać do południowych sąsiadów wypadało by rozwiązać kilka kwestii.
Pierwsza sprawa: jak chcemy żeby to wyglądało? To znaczy na ile chcemy jechać? Weekend, 5 dni, tydzień, tydzień i weekend?
Po drugie: Kto się w ogóle wybiera i na jaki odcinek? Tak orientacyjnie. Wiadomo wszyscy mają jakieś wakacyjno/urlopowe plany dobrze byłoby to dograć. Oczywiście liczę się z tym, że nie będą to jeszcze wiążące decyzje ale część rzeczy trzeba już zaplanować teraz, zacząć nawet myśleć o biletach. No ale każdy wie mniej więcej czy jest czymś takim zainteresowany czy w ogóle odpada, wiadomo że do samych Czech czy Słowacji też dojechać trzeba, z tym się musicie liczyć. No i czy chce przeznaczyć część wakacji/urlopu na taki wojaż. Odłączenie czy przyłączenie później będzie możliwe ale nie ukrywam że utrudnione. Wiem, że chętnych na początku jest sporo ale potem jakoś to się rozmywa.
Po trzecie: kiedy jedziemy? Musimy ustalić wspólnie jakiś termin. Artur coś mówił o drugim tygodniu lipca to jest ten tydzień który się zaczyna 8. To jest jakaś konsultowana decyzja, to jest ostateczny termin?
Po czwarte: gdzie jedziemy? W grę wchodzi Słowacja i Czechy. Cenowo wychodzi dość podobnie, w zależności od tego kto będzie jechał (w tym wypadku najważniejszy jest wiek). Każdy kraj ma tyle wad co i zalet.
Piąta sprawa: Są osoby zainteresowane przejazdem na część trasy np na jakiś weekend? Wtedy będzie trzeba ustalić tak plan, żeby można was było gdzieś zgarnąć na północy kraju w sobotę rano, pojeździć i w niedziele o przyzwoitej porze odstawić na miejsce. W innym wypadku nie ma to sensu, zwłaszcza w Czechach gdzie nie ma co tracić bilet sieciowy na obszarze obowiązywania turystyka
Sprawa szósta: Skupiamy się głównie na jeździe, no ale czy w czasie wyjazdu chcecie coś zobaczyć bardziej niż z okien pociągu? To znaczy przeznaczamy czas w jakiś miastach dodatkowy czas na zwiedzanie? Wiadomo, że wynikający czas z przesiadek również możemy przeznaczyć na zwiedzanie, chodzi czy coś dodatkowego układać? Jeśli tak to pod jakie miasta i ile czasu tam potrzebujemy? Wiadomo jeśli ktoś nie chce zwiedzać może w tym czasie pojeździć nikt nikogo do niczego zmuszać nie będzie.
Sprawa siódma: W prawdzie Czechy czy Słowacja to małe kraje ale o bardzo bogatej (szczególnie Czechy) sieci kolejowej. Zaliczyć wszystkie szlaki przez tydzień będzie trudno. Jeśli zależy wam na jakiejś linii dajcie znać postaram(y) się to wpleść.
Sprawa ósma: To już chyba po odpowiedzi na pytanie pierwsze, czyli jak robimy z noclegami? Wiadomo jeżeli pojedziemy na weekend to w ogóle odpada. No ale jeżeli jedziemy na dłużej... trzeba coś zorganizować. Jeśli jedziemy na tydzień (7 nocy) to proponuję: 1,2 wziąć w kraju po którym będziemy jeździć, 1 jeżeli nie będziemy mogli nic znaleźć za granicą w Polsce (z Czech można zjechać w okolice Międzylesia, Kłodzka, ewentualnie Cieszyna i tam coś łapać, z Czech do Żywca, Bielska, ewentualnie w lipcu służę noclegiem w Krakowie), 3 razy wziąć kuszetkę (w zeszłym roku była taka możliwość, koszt w zależności od kraju 30-40 zł - oczywiście jest to wagon z pościelą) - dodatkowo z 2 razy załapać się na jakieś kąpielisko, basen albo wody geotermalne, u naszych południowych sąsiadów jest tego dużo. Pozostałe noclegi w pociągach nocnych, ewentualnie dworcach, sporo jest tego otwarte w nocy, zwłaszcza jeśli będziemy wypoczęci po wcześniejszym 2 noce w pociągu/na dworcu nie zrobią na nas wrażenia :) no ale to tylko propozycja
Dziewiąta sprawa: musimy się jakoś tym wszystkim podzielić, bo jednej dwóm osobom ciężko będzie coś takiego organizacyjnie podźwignąć, a raczej nie chcielibyśmy mieć jakiś przykrych niespodzianek za granicą kraju.
Tyle mi się przypomniało, w razie czego będę kolejne rzeczy dopisywał.
Jeśli dacie radę zadeklarujcie się dość szybko, powiedzmy do 5 czerwca chce mieć odpowiedź, później zacznę planować coś pod siebie. Wiem, że czasu jest mało, ale do biletów sieciowych trzeba wyrobić karty przewoźników na które czeka się około 2 tygodni. Więc powiedzmy do 12 zbierzemy kasę i je wyrobimy, to będą dopiero na przełomie czerwca/lipca. O noclegach też warto pomyśleć wcześniej. Samo ustalenie trasy też trochę potrwa.

Jeżeli chodzi o mnie to jestem jak najbardziej za wyjazdem. Chciałbym jechać na tydzień ewentualnie 9 dni, no ale na krótszy wyjazd może też się wybiorę, zależy kiedy i czy nie zaplanuję nic innego. Mi generalnie pasuje pierwsza połowa lipca, czas mam powiedzmy od tego 8 do 20 lipca. Jakby coś się zmieniło w tej kwestii dam znać. Ja bym jednak wolał Słowację myślę, że znacznie ciekawsza pod względem towarowym i prawie nie osiągalna bez tego biletu, w Czechach bądź co bądź ale ofert trochę jest, ZSSK pod tym względem przypomina PKP i to nie teraźniejszą ale z czasów gdy nie było turystyków. Jeśli chodzi o zwiedzanie to zależy co, gdzie i jak. W razie czego jak nie będę chciał to się po prostu odłączę i zaliczę sobie dodatkowo jakąś linię. Wielkim fanem zwiedzania z biletem sieciowym w ręku i 20 kilogramach na plecach nie jestem ;). Jeśli chodzi o Słowację to podejrzewam, że przy odrobinie szczęścia dałoby się zrobić 80 może nawet 90% sieci kolejowej i w ciągu tygodnia zaliczyć kraj kompleksowo. W Czechach z kolei skupiłbym się na południowej części kraju, na bank odpuszczając tereny które można objechać na turystyku. Takie jest moje zdanie, wiadomo jednak że pewnie jeździć i po tych terenach będziemy, chociażby pociągami nocnymi. Jeżeli chodzi o trasy to bardziej skupiłbym się na jeżdżeniu Motorakami niż jeżdżeniu w tą i z powrotem Expresami po magistrali. Ja mogę się zająć zakupem biletów i ustalaniu trasy przejazdu, z tym drugim liczę na pomoc Artura. Ktoś musi się zająć programem zwiedzania, noclegami, zaopatrzeniem itd. No ale to zależy ile nas będzie potencjalnie jechać.

Na koniec chyba jedno z ważniejszych ile to będzie kosztowało:
Czesi nie opublikowali jeszcze oferty wakacyjnej wiem natomiast jak to będzie wyglądało na Słowacji (w przypadku Czech napiszę jak było rok temu):
Słowacja:
do 26 roku życia: 45 euro MIESIĘCZNY bilet sieciowy + 16,5 euro ROCZNA karta zniżkowa = 61,5 euro = około 250 zł/8,2 zł za dzień podróżowania
powyżej 26 roku życia: 55 euro MIESIĘCZNY bilet sieciowy + 35 euro ROCZNA karta zniżkowa = 90 euro = 360 zł/12 zł za dzień podróżowania

Czechy (taniej nie będzie, może być drożej):
do 26 roku życia: 990 CZK tygodniowy bilet sieciowy + 150/250 CZK trzymiesięczna/roczna karta zniżkowa = 1140 (1240) CZK = około 188(204) zł/26,90 zł za dzień podróżowania*
powyżej 26 roku życia: 990 CZK tygodniowy + 150/550 trzymiesięczna/roczna karta zniżkowa = 1140 (1540) = 188)255 zł/26,90 zł za dzień podróżowania*
Nie do końca rozumiem czy można jeździć na karcie tymczasowej/trzymiesięcznej. W przypadku Czech dla osób do 26 roku życia proponuję kartę 3 letnią kosztuje 13 zł więcej a zawsze może się przydać.
*oczywiście założyłem że jeździmy przez cały czas obowiązywania biletu. Bardziej zestawiłem to w ten sposób, żeby pokazać, że jeśli w Czechach przekroczymy 7 dni płacimy znacznie więcej (165 zł więcej).

Jak robimy z kartami (zrzucamy się dla wszystkich czy każdy kupuje dla siebie) to już pozostawiam do waszej oceny.
Pozdrawiam i liczę na odzew
2016: 50349km, 2015: 68213km, 2014: 50312km 2013: 40882km, 2012: 50839km, 2011: 28130km, 2010: 10017km
stmichal
 
Posty: 394
Rejestracja: 19 Sie 2011, 19:03

Re: Szlajanki 2013

Postprzez Bilet Świętokrzyski » 29 Maj 2013, 19:21

Dzisiaj nie wiem, jak i kiedy pojadę. Nakłada się kilka podstawowych czynników - szczególnie czas i pieniądze, to dotyczy każdego. Czechy i Słowacja całościowo to nie mój klimat, sorry. Czechy - aby odcinki graniczne z Polską, również Liberec-Zittau. Nie byłem nigdzie, ale to do zrobienia na turystycznych i Euro-Nysie [czas między 2 świętami] Słowacja - zostało mi raptem 1/3 do zrealizowania, czyli Plavec. 5 maja nie mogłem. Ale na jakiś fragment szlajanek za granicami dołączę.
Trzeba zastanowić się, kto i kiedy może mieć wolne? Chętnych na letnie urlopy nie brakuje i komuś może uda się mieć tylko wolne weekendy. Na Czechy to chyba najbardziej dogodny jest układ: weekend+kolejny tydzień.Osoby jadące na całość - raz turystyk, sieciówka i krótszy odc. Granica<->Kraków. Dla osób jadących na 1 lub 2 weekendy - turystyki. Kosztowo to najbardziej korzystne, dlatego że trzeba przejechać jakiś kawałek Polski. Od 18 łapie się Kraków, Kato i Kielce, Wrocław też? Mi trzeba dojechać aby do Kielc, ale jest jeszcze Lublin, Wawa, Dębica, Nowa Sól, Poznań, no i Pomorze. Kto wybiera się na całość to i tak będzie jechać 2 razy przez pograniczne tereny. Turystyk prawie każdemu się może przydać aby dojechać i/lub wrócić. W temacie Słowacji trochę inaczej - brak wspólnego turystyka.
Czy 9 dni to nie za dużo? Daliście radę na polskich szlajankach, nie byłem ale mam za sobą podobne 3 w przeciągu 1,5 roku - po 9 dni, raz 10.
Sam weekend albo 5 dni? Może byłoby to bardziej realne. Latem podróże są bardziej wyczerpujące, zwłaszcza przy "pięknej" pogodzie.
Karta...Więc zapytam - ile to będzie bez karty? Po zbilansowaniu moich regiokart jestem ostrożny w takich inwestycjach. In-Karta obok regiokarty, jej przeogromnej oferty i ceny to dobra lokata. Czy komuś opłaca się wyrabiać taki dokument na jeden wyjazd, być może ograniczony do 1 dnia i może 2 krajów, poza terminem i obszarem ważności turystyka.
Awatar użytkownika
Bilet Świętokrzyski
 
Posty: 301
Rejestracja: 10 Gru 2011, 20:42

Re: Szlajanki 2013

Postprzez AgentEU07 » 29 Maj 2013, 20:42

Co do pierwszej sprawy: Myślę że to może wyglądać jak dwa lata temu. Tzn 2 lub 3 osoby będą jeździć jak najdłużej tzn tydzień lub tydzień plus weekend a osoby które nie mogą sobie pozwolić na tak długi czas podróży będą się dołączać i odłączać od nich podczas podróży.
Po drugie: Mam ogromną chęć uczestnictwa w szlajankach ale nie wiem czy będe mógł. Wszystko zależy od tego czy będe miał robote na całe wakacje czy nie oraz od stanu portfela. Jeśli będe miałtą pracę to prawdopodobnie uda się tylko wyrwać na weekend. Jeśli nie będe miał tej roboty to na długość jazdy będzie miał przede wszystkim stan portfela.
Po trzecie: Jak dla mnie to najkorzystniej jest jechać jak najpóźniej ponieważ będe miał więcej czasu na zgromadzenie środków. Z tym różnie może być. Jednak tu po prostu dostosuję się do reszty.
Po czwarte: Jeśli dostanę tą robotę to będzie to robota w Czechach więc w takim przypadku sprawa jest oczywista. Jeśli nie to wolałbym Słowację bo jeszcze tam koleją nie jeździłem. Po za tym planuję jak dopisze pieniądz pojeździć w wakacje po Ukrainie więc być może odrazu po szlajankach od razu jechał do naszego wschodniego sąsiada.
W sprawie piątej dam znać jak będe wiedział co z tą pracą w Czechach.
Sprawa szósta: Można zachaczyć o stolicę lub jakieś ciekawe miasto w którymś z tych państw i tam pozwiedzać. Ale nie za dużo i najlepiej przy okazji noclegu lub długiej przesiadki.
Sprawa siódma: Najlepiej jakieś fajne lokalki gdzie jeżdżą motoraki ;)
Sprawa ósma: Wypadało by tak rozłożyć by to jak najmniej było sytuacji typu 2 nocki pod rząd na dworcach lub w zwykłych przedziałach by być wypoczęty. A z tymi kąpieliskami też ciekawy pomysł.
Sprawa dziewiąta: Jeśli będe mógł w czymś pomódz to nie ma problemu.

Generalnie jeśli chodzi o mnie to dużo zależy od tego czy dostanę tą robotę w Czechach i jak będzie wtedy wyglądała sprawa z weekendami. Jesli będe coś w tym temacie wiedział na 100% to niezwłocznie dam znać. Kolejna sprawa: Podczas zjeżdżania na południe lub powrotu do kraju przydało by się zrobić jakiś odcinek który jest na liście do uwalenia np Sucha - Zywiec. Oczywiście jeśli będzie taka możliwość.
AgentEU07
 
Posty: 95
Rejestracja: 25 Sie 2011, 11:25

Re: Szlajanki 2013

Postprzez Karol » 31 Maj 2013, 14:10

@stmichal
Cześć!
Fajnie to wszystko ogarnąłeś. Faktycznie nie jest za wcześnie żeby zacząć rozmaiwiać o Szlajankach 2013. Spraw do ustalenia jest sporo.
W punktach odniosę się do poruszonych przez Ciebie spraw.

1. Byłbym za maksymalnie tygodniową jazdą, obejmującą jeden weekend i 5 dni powszednich.
2. Pisałbym się, w miarę możliwości, na całość eskapady. Mój pełny lub częściowy udział uzależniam od terminu wyjazdu (punkt 3).
3. Pierwsza połowa lipca odpowiada mi. Wolałbym jednak, abyśmy rozpoczęli jazdę kilka dni wcześniej. Może od soboty 6 lipca? Albo jeszcze trochę wcześniej? Wyjeżdżam na wypoczynek 15 lipca z rana, stąd też zależałoby mi być z powrotem w domu najpóźniej 13 lipca wieczorem, choć najbardziej optymalny na powrót byłby piątek 12 lipca.
4. W kwestii kraju docelowego odpowiadałby mi zarówno wariant full-czeski, jak i full-słowacki. Nie byłbym natomiast przekonany do wariantu czesko-słowackiego. Mam tu na myśli konieczność posiadania jednocześnie koron i euro. Może nie jest to wielka trudność, ale trochę komplikuje kwestię zarządzania finansami wyjazdu.
5. Wstępnie deklaruję jazdę na całość imprezy, ale ewentualnie mógłbym odłączyć się jakoś pod koniec (jeśli termin wyjazdu wykraczałby poza 13 lipca), pod warunkiem, że jechalibyśmy wtedy w okolicach polskiej granicy, żeby dało się łatwo przeskoczyć na sieć PLKi.
6. Sprawę zwiedzania ograniczyłbym w większości przypadków do czasu wynikającego z dłuższych przerw przesiadkowych / zakupowych. Na dłużej zatrzymałbym się jedynie w Pradze lub Bratysławie. Można by też wtedy przejechać się trochę komunikacją miejską (metro).
7. Zaliczenie wszystkich szlaków podczas jednego wyjazdu nie jest moim priorytetem. Nie mam jakichś szczególnych linii, które absolutnie muszę zaliczyć. Cieszyłbym się, gdyby na naszej trasie znalazła się czeska linia Tábor ? Bechyně, gdzie pociąg ciągnie "krokodyl" na niższym napięciu sieci trakcyjnej. Przejazd tą linią nie jest jednak warunkiem, który uważam za konieczny. Dostosuję się w tej kwestii do zaproponowanego przez Ciebie i Artura rozkładu.
8. Przy opcji tygodniowej jestem za co najmniej 2 noclegami w hostelu/schronisku z dostępnym prysznicem i ciepłą wodą. Warto rozważyć opcję wynajęcia czegoś po polskiej stronie (jeśli będzie trudno znaleźć coś sensownego w Czechach / Słowacji). Kilka nocy faktycznie można spędzić w kuszecie lub w ostateczności na dworcach.
9. Mogę wziąć na siebie kwestię programu turystycznego w Pradze / Bratysławie. W miarę możliwości przygotuję jakiś okolicznościowy książkowy rozkład. Poszukam też miejsc noclegowych, ale w tym temacie dobrze byłoby żeby szukali też jednocześnie inni uczestnicy. Znalezione propozycje będziemy mogli razem przedyskutować. Aby szukać noclegów dobrze byłoby znać mniej więcej trasę przejazdu żeby nie szukać na oślep. Rozumiem, że za niedługo pojawi się propozycja rozkładu?

W kwestii zakupu biletów ze względu na dużą odległość do najbliższej kasy CD/ZSSK :D wolałbym przesłać Ci z wyprzedzeniem odpowiednią ilość kasy (w walucie PLN). Jeśli tygodniowa akcja w pełni pasowałaby mi terminowo, na pewno byłbym za zakupem sieciówki z kartą zniżkową (<26 lat). Kiedy dogadamy ostateczny termin wyjazdu potwierdzę w jakim wymiarze czasowym będę uczestniczył. Czy przy krótszym niż tydzień uczestnictwie nadal opłacało by się kupować sieciówkę? Słyszałem o biletach na jeden kraj w Czechach. Może to jest dobra alternatywa, gdyby kilka dni szlajać się tylko po jednym lub dwóch krajach?

Uwaga z mojej strony! Przy tygodniowej akcji warto pomyśleć o wykupieniu indywidualnego ubezpieczenia na wyjazd (NNW) i wyrobieniu ewentualnie karty EKUZ w NFZ-cie.

Bądźmy w kontakcie!
Pozdrawiam!
Image
Awatar użytkownika
Karol
 
Posty: 202
Rejestracja: 21 Sie 2011, 18:53

Re: Szlajanki 2013

Postprzez stmichal » 31 Maj 2013, 15:22

Dzięki za odpowiedź, liczę że reszta też włączy się do dyskusji - jeszcze trochę czasu jest. Co nieco już wiemy.
Na początku dobra informacja, załączam odpowiedź Czeskiego przewoźnika:
Hello Michal,

yes, we will have a ticket with an action offer Summer ticket valid from July, 1st to August 31, 2013 and a price is 1190,-CZK. Well, enjoy your holidays and wonderful time with trains of Czech Railways. Welcome to Czech Republic and Prague !!!

Best wishes
Jirina Glembkova
Czech Railways

Najważniejsze że bilet jest. Tak jak przewidziałem jest trochę droższy, na nasze to około 200 zł, niestety złotówka leci na łeb, w ciągu kilku miesięcy korona czeska podrożała 5% podobnie niestety euro.

Trzeba zastanowić się, kto i kiedy może mieć wolne?

Właśnie po to powstał ten temat...

Karta...Więc zapytam - ile to będzie bez karty?

Przejazd z jednej strony kraju na drugą kosztuje około 100 zł, więc pewnie z 2 stówy dziennie. W Czechach można kupić CD Net za około 90-100 zł na jeden dzień. Nie trudno zauważyć, że karty się opłaca. Zakup INkarty zwraca się już po przejeździe Cieszyn - Praga w tą i z powrotem. Na Słowacji bilet daje jeszcze większe ulgi. Dodatkowo daje zniżki na pociągi międzynarodowe, a latem w Czechach z Pragi kursują wagony do ciekawych krajów chociażby do Słowenii, Serbii czy Bułgarii - no ale znów możesz powiedzieć że nie Twoje klimaty ;)

Co do pierwszej sprawy: Myślę że to może wyglądać jak dwa lata temu. Tzn 2 lub 3 osoby będą jeździć jak najdłużej tzn tydzień lub tydzień plus weekend a osoby które nie mogą sobie pozwolić na tak długi czas podróży będą się dołączać i odłączać od nich podczas podróży.

1. Byłbym za maksymalnie tygodniową jazdą, obejmującą jeden weekend i 5 dni powszednich.

Wtedy było inaczej bo jeździliśmy po kraju. Teraz nie mówię, że to jest niemożliwe ale na bank bardzo utrudnione. Wyjazd z Polski pociągiem jest obecnie bardzo utrudniony - zawsze jest EIC no ale dojazd nim będzie kosztował więcej od biletu na tydzień ;) Moim zdaniem organizowanie wyprawy dla 1 czy 2 osób nie ma sensu. Też mi się wydaje że tydzień jazdy w zupełności wystarczy, powiedzmy 6 dni za granicą i dzień/półtora na dojazd, powrót.
Po drugie: Mam ogromną chęć uczestnictwa w szlajankach ale nie wiem czy będe mógł. Wszystko zależy od tego czy będe miał robote na całe wakacje czy nie oraz od stanu portfela. Jeśli będe miałtą pracę to prawdopodobnie uda się tylko wyrwać na weekend. Jeśli nie będe miał tej roboty to na długość jazdy będzie miał przede wszystkim stan portfela.

2. Pisałbym się, w miarę możliwości, na całość eskapady. Mój pełny lub częściowy udział uzależniam od terminu wyjazdu (punkt 3).

Wiadomo ale ustalić coś trzeba, tak jak pisałem sama logistyka przed wyjazdem zajmie sporo czasu, musimy się więc określić.
Po trzecie: Jak dla mnie to najkorzystniej jest jechać jak najpóźniej ponieważ będe miał więcej czasu na zgromadzenie środków. Z tym różnie może być. Jednak tu po prostu dostosuję się do reszty.

3. Pierwsza połowa lipca odpowiada mi. Wolałbym jednak, abyśmy rozpoczęli jazdę kilka dni wcześniej. Może od soboty 6 lipca? Albo jeszcze trochę wcześniej? Wyjeżdżam na wypoczynek 15 lipca z rana, stąd też zależałoby mi być z powrotem w domu najpóźniej 13 lipca wieczorem, choć najbardziej optymalny na powrót byłby piątek 12 lipca.

Jeden w tą drugi w tą, no ale coś ustalić trzeba. Ja prawdopodobnie mam obronę 5 lipca, po niej od razu też jechać nie chcę/nie mogę co jest chyba jasną sprawą. Najwcześniej jestem wolny w poniedziałek, w razie czego będę was łapał na trasie, przekażę wam tylko bilety. 5 lipca po za tym chciałbym jechać do Sobótki. Nie wiem dokładnie kiedy Klaudyna ma obronę bo na jej obronie muszę być.
4. W kwestii kraju docelowego odpowiadałby mi zarówno wariant full-czeski, jak i full-słowacki. Nie byłbym natomiast przekonany do wariantu czesko-słowackiego. Mam tu na myśli konieczność posiadania jednocześnie koron i euro. Może nie jest to wielka trudność, ale trochę komplikuje kwestię zarządzania finansami wyjazdu.

Po czwarte: Jeśli dostanę tą robotę to będzie to robota w Czechach więc w takim przypadku sprawa jest oczywista. Jeśli nie to wolałbym Słowację bo jeszcze tam koleją nie jeździłem. Po za tym planuję jak dopisze pieniądz pojeździć w wakacje po Ukrainie więc być może odrazu po szlajankach od razu jechał do naszego wschodniego sąsiada.

Pod uwagę bierzemy tylko opcję full, w innym wypadku pogrążyłoby to nas finansowo, za same bilety wyszłoby pewnie z 800 zł. Oczywiście możemy odwiedzić jakieś przygraniczne miasto (ze Słowacji np zjechać do Czeskiego Cieszyna) albo z Czech do Żyliny.
Łukasz na tą Ukrainę jedziesz w jakimś konkretnym celu? Jedziesz z jakąś ekipą czy z rodziną? Może bym dołączył...
Sprawa szósta: Można zachaczyć o stolicę lub jakieś ciekawe miasto w którymś z tych państw i tam pozwiedzać. Ale nie za dużo i najlepiej przy okazji noclegu lub długiej przesiadki.

6. Sprawę zwiedzania ograniczyłbym w większości przypadków do czasu wynikającego z dłuższych przerw przesiadkowych / zakupowych. Na dłużej zatrzymałbym się jedynie w Pradze lub Bratysławie. Można by też wtedy przejechać się trochę komunikacją miejską (metro).

Fajnie że z tym się zgadzamy, jeśli nikt nie zgłosi jakiegoś innego pomysłu, tak zrobimy.
Sprawa siódma: Najlepiej jakieś fajne lokalki gdzie jeżdżą motoraki

7. Zaliczenie wszystkich szlaków podczas jednego wyjazdu nie jest moim priorytetem. Nie mam jakichś szczególnych linii, które absolutnie muszę zaliczyć. Cieszyłbym się, gdyby na naszej trasie znalazła się czeska linia Tábor ? Bechyně, gdzie pociąg ciągnie "krokodyl" na niższym napięciu sieci trakcyjnej. Przejazd tą linią nie jest jednak warunkiem, który uważam za konieczny. Dostosuję się w tej kwestii do zaproponowanego przez Ciebie i Artura rozkładu.

Fajny pomysł nie wiedziałem że tam jest inne napięcie, jak się tylko będzie dało to wpleść to pojedziemy tam. Jeśli zdecydujemy się na ten kraj i będziemy jechać 5-7 dni to na 100 damy radę.
8. Przy opcji tygodniowej jestem za co najmniej 2 noclegami w hostelu/schronisku z dostępnym prysznicem i ciepłą wodą. Warto rozważyć opcję wynajęcia czegoś po polskiej stronie (jeśli będzie trudno znaleźć coś sensownego w Czechach / Słowacji). Kilka nocy faktycznie można spędzić w kuszecie lub w ostateczności na dworcach.

Sprawa ósma: Wypadało by tak rozłożyć by to jak najmniej było sytuacji typu 2 nocki pod rząd na dworcach lub w zwykłych przedziałach by być wypoczęty. A z tymi kąpieliskami też ciekawy pomysł.

Wiadomo noclegi muszą być, chodzi przede wszystkim o mycie. To żadna przyjemność jeździć któryś dzień nie wyspanym i brudnym. Na każdą noc jednak szkoda szukać miejsca do spania bo pójdziemy z torbami. Jak będziemy wiedzieć gdzie jedziemy napiszę do przewoźnika jak wygląda sprawa z kuszetkami i wtedy się coś ustali.
9. Mogę wziąć na siebie kwestię programu turystycznego w Pradze / Bratysławie. W miarę możliwości przygotuję jakiś okolicznościowy książkowy rozkład. Poszukam też miejsc noclegowych, ale w tym temacie dobrze byłoby żeby szukali też jednocześnie inni uczestnicy. Znalezione propozycje będziemy mogli razem przedyskutować. Aby szukać noclegów dobrze byłoby znać mniej więcej trasę przejazdu żeby nie szukać na oślep. Rozumiem, że za niedługo pojawi się propozycja rozkładu?

Dzięki, to za to się weźmiesz, no ale wiadomo jak już będziemy wiedzieć na który kraj się decydujemy
W kwestii zakupu biletów ze względu na dużą odległość do najbliższej kasy CD/ZSSK wolałbym przesłać Ci z wyprzedzeniem odpowiednią ilość kasy (w walucie PLN). Jeśli tygodniowa akcja w pełni pasowałaby mi terminowo, na pewno byłbym za zakupem sieciówki z kartą zniżkową (<26 lat). Kiedy dogadamy ostateczny termin wyjazdu potwierdzę w jakim wymiarze czasowym będę uczestniczył. Czy przy krótszym niż tydzień uczestnictwie nadal opłacało by się kupować sieciówkę? Słyszałem o biletach na jeden kraj w Czechach. Może to jest dobra alternatywa, gdyby kilka dni szlajać się tylko po jednym lub dwóch krajach?

Z biletami tak zrobimy, prześlecie mi kasę a ja... zniknę z nasłuchami ;) a poważnie kupię co trzeba. O biletach odpisałem Łukaszowi. Bilet na jeden kraj jest ale jest to obszar bardzo ograniczony, mniej więcej wielkości naszego województwa, nawet mniejsze. Bilet kosztuje około 40 zł w zależności od regionu, ale... co zrobimy w nocy? Zostaje albo zakup biletów trasowanych albo nocowanie na dworcu. To się raczej nie opłaca.
Sens pisania rozkładu będzie jak już będziemy wiedzieć gdzie jedziemy no i kto jedzie.
Uwaga z mojej strony! Przy tygodniowej akcji warto pomyśleć o wykupieniu indywidualnego ubezpieczenia na wyjazd (NNW) i wyrobieniu ewentualnie karty EKUZ w NFZ-cie.

Dobrze, że to zaproponowałeś, kto będzie chciał na pewno wykupi, warto mieć coś takiego.

A co do rozkładu, na Polskie Szlajanki ułożyliśmy myślę, że dobry, wszystko się udało. U naszych południowych sąsiadów pociągów jest więcej. Po za tym tam robiliśmy wszystko, żeby minimalizować koszta, trzymaliśmy się jak najdłużej jednego przewoźnika, w tygodniu unikaliśmy TLKa, w weekend bez sensu było brać kuszetkę. Tutaj jest pod tym względem znacznie lepiej. Teraz płonny doświadczeń ułożyłbym to jednak trochę inaczej, jakiegoś doświadczenia nabraliśmy ;)
Pozdro i wracam dogorywać
2016: 50349km, 2015: 68213km, 2014: 50312km 2013: 40882km, 2012: 50839km, 2011: 28130km, 2010: 10017km
stmichal
 
Posty: 394
Rejestracja: 19 Sie 2011, 19:03

Re: Szlajanki 2013

Postprzez kms » 31 Maj 2013, 15:46

Hej, ja będę zainteresowany raczej wyjazdem na weekend + ew. jeden dzień (np. cały piątek + weekend albo weekend + poniedziałek). W związku z tym w grę pewnie będą wchodziły bilety typu SONE+/CD Net. W Czechach czy na Słowacji mam tak mało zaliczonych tras, że nawet nie będę sugerował jakichś szlaków, które konkretnie by mnie interesowały. Zdam się na Wasze ułożenie rozkładu i nawet tutaj będę miał pewność, że pewnie w większości będą to dla mnie nowe trasy :)

Zaproponowany przez Michała termin jest dla mnie na dzień dzisiejszy OK. Co do zabytków/miejscowości, które można by zobaczyć - też nie jestem wybredny i niczego nie narzucam. Podobnie jak było z Berlinem - jeśli coś ciekawego zaplanujecie, to nie będę się od grupy odłączał :) I teraz pytanie do Michała czy w takim układzie wyjazdu jak ja opłaci mi się kupowanie karty zniżkowej?
kms
 
Posty: 21
Rejestracja: 29 Mar 2012, 18:35

Re: Szlajanki 2013

Postprzez Karol » 01 Cze 2013, 09:33

Propozycje wlepek na Szlajanki 2013

- wariant czeski:
Image

- wariant słowacki:
Image
Image
Awatar użytkownika
Karol
 
Posty: 202
Rejestracja: 21 Sie 2011, 18:53

Re: Szlajanki 2013

Postprzez stmichal » 01 Cze 2013, 15:34

I teraz pytanie do Michała czy w takim układzie wyjazdu jak ja opłaci mi się kupowanie karty zniżkowej?

To ciężko określić, zależy gdzie i kiedy będziemy jechać. W przypadku Słowacji nie ma żadnych biletów sieciowych - więc jedyną alternatywą są bilety trasowane.
No ale to będziemy ustalać jak już trasa będzie dograna.

Karol z wlepkami dobra robota. Moim zdaniem trzeba będzie coś dodać do nich charakterystycznego dla danego kraju. O tym się raczej pomyśli jak już będziemy wiedzieć gdzie jedziemy. W marcu jak byliśmy w Czechach z Łukaszem i Arturem w jednym z pociągów znaleźliśmy zajebistą wlepkę, chłopaki zrobili zdjęcia może to wrzucą. Ja bym poszedł w tym kierunku ;)

Po tej czwartkowej akcji odechciało mi się wszystkich wyjazdów :?
2016: 50349km, 2015: 68213km, 2014: 50312km 2013: 40882km, 2012: 50839km, 2011: 28130km, 2010: 10017km
stmichal
 
Posty: 394
Rejestracja: 19 Sie 2011, 19:03

Re: Szlajanki 2013

Postprzez Bilet Świętokrzyski » 02 Cze 2013, 22:36

Napisałem kilka dni temu w skrócie, teraz odniosę się do wszystkich punktów:
1. Jak długo - niech zdecydują osoby jadące na całość. Weekend to za mało, pewnie będzie 5 lub 7 dni.
2. Mój udział - maksymalnie 3 dni, najbardziej realny jest weekend, a piątek na dojazd po krótszej trasie.
3. Kiedy - na razie każdy termin w lipcu mi pasuje.
4. Gdzie - tutaj dostosuję się. Czechy - bo można w kilku miejscach przejechać granicę. Słowacja - bo mam koncepcję i euro.
5. Weekend - może niektórzy będą mogli tylko wtedy. Jestem zainteresowany weekendem a turystyka i tak będzie trzeba kupić - na część dojazdu w piątek i powrót w niedzielę. Być może turystyk na większość Czech.
6. Zwiedzanie - popieram, bez kupowania biletów na wstęp. Chodzenie po górach - tak, zabytki - niekoniecznie. W czasie przesiadek - jak będą siły i chęć. Kto jeździł po kilka dni, wie jak jest. Komunikacja miejska - to lubię, ale trzeba sprawdzić lokalne uprawnienia do ulgi, przepisy odnośnie bagażu.
7. Propozycje tras - mam kilka. W Czechach to już napisałem, co mnie interesuje. Ale tamtędy mogę pojechać samemu. Być może Praga. Na pierwszy wyjazd każda trasa jest dobra. Słowacja - Kolej Tatrzańska i linia do Trsteny. Czy rozważany jest wypad z Bratysławy do Wiednia?
8. Noclegi - wypocząć musicie przez tyle dni, ja przeżyję. Postanowiłem nie kupować żadnego noclegu w tym roku. Jak będzie taka potrzeba wezmę namiot i nie tylko, więcej - po dwie osoby mogą przenocować. Kąpieliska i wody geotermalne - dobry pomysł.
9. Mój wkład - mogę podesłać opisy do zwiedzania Karolowi, zrobi z tego książkę. Praga i wszelakie góry w obu państwach od zaraz. Zamki w Czechach, kilka pobliskich noclegów - zapytam. W temacie Słowacji też wiem kogo spytać i będzie garść informacji. Więcej szczegółów podam jak już będzie decyzja gdzie jechać. Również mogę zaopiekować się mapami szajanek - podkładki już mam.

Nad zakupem karty jeszcze się zastanowię. Chyba żeby dawała jakieś wielkie profity na Vltawę do Rosji. Bo południowa Europa to na pewno nie mój klimat.
Awatar użytkownika
Bilet Świętokrzyski
 
Posty: 301
Rejestracja: 10 Gru 2011, 20:42

Re: Szlajanki 2013

Postprzez cluzo » 04 Cze 2013, 09:14

Dobrze, że Michał już teraz myśli o Szlajankach - wbrew pozorom czasu wcale nie jest aż tak wiele. Ja napiszę krótko i konkretnie, jako że na całość i tak nie miałem zamiaru się wybierać:
1. Termin - dostosuje się do tych, którzy chcą jechać na całość. Jako, że w lipcu nie mam szans na urlop, mój udział ograniczy się jedynie do weekendu. W piątek kończę robotę o 13:00 i muszę mieć szansę jakoś dotrzeć do PeKiPy - ciekawe czy to w ogóle będzie możliwe(?). Który to będzie weekend lipca, jest mi całkowicie obojętne.
2. Trasa - nie mam ciśnienia na jakieś konkretne szlaki, vlaki itp. Pod tym względem jestem całkowicie elastyczny, podobnie jak KMS.
3. Vlepka - podobają mi się oba projekty, Karol trzymaj rękę na pulsie.

Z tego co wiem od Klozeta, on także jeśli w ogóle się wybierze to na pewno nie na całość. Jeśli już to weekend wchodzi w grę.
Awatar użytkownika
cluzo
 
Posty: 308
Rejestracja: 18 Sie 2011, 19:04
Miejscowość: Kielce

Re: Szlajanki 2013

Postprzez Karol » 04 Cze 2013, 19:36

kms napisał(a):ja będę zainteresowany raczej wyjazdem na weekend
cluzo napisał(a):mój udział ograniczy się jedynie do weekendu

Ja też się mocno zastanawiam czy nie ograniczyć swojego udziału do weekendu, w sytuacji, gdyby impreza zaczynała się 8 lipca lub później.

Może zorganizować 2xSzlajanki = mini-Szlajanki + full-Szlajanki? Byłaby to jedna impreza (wspólna nazwa), składająca się z dwóch części i dwóch ekip.
Jest grupa osób zainteresowanych jazdą na całość (tydzień) i jest grupa "weekendowców". Pierwszym opłacało się będzie jechać na sieciówce i karcie zniżkowej (w przypadku Czech). Dla drugiej grupy to raczej za duży wydatek. Trudno będzie pogodzić te dwa warianty w jednej imprezie. Osobom posiadającym bilety sieciowe z kartami zniżkowymi nie będzie się opłacało jeździć po obszarze obowiązywania taryfy PR+CD. Ludzie nie mający sieciówki nie będą mogli za to szlajać się w południowych rejonach, jeśli nie kupią sobie droższych biletów relacyjnych.

Moja luźna propozycja jest taka (zakładając opcję czeską):
mini-Szlajanki (5-8 lipca, licząc z dojazdami) - dla weekendowców, na obszarze obowiązywania taryfy PR+CD
full-Szlajanki (8-14 lipca) - dla jadących na całość, głównie na obszarze poza taryfą PR+CD

Obie ekipy mogłyby się spotkać gdzieś na trasie 8 lipca - wkręcilibyśmy jakiś integracyjny przejazd z glillem?:) Można by razem pojechać do Jaroměřa (to jest między Pardubicami a Hradec Králové), gdzie tuż przy dworcu jest Železniční muzeum
Filmik o muzeum: ceskatelevize.cz
Gdzieś w okolicy można by odpalić Českýego Vlakovego Grýla:P

W mini-Szlajankach brałyby udział osoby, które nie deklarowały konkretnych linii do zaliczenia, którym pasi każda trasa w północnej części Czech. Full-Szlajanki byłyby natomiast dedykowane szczególnie dla tych, którzy mają już na wylot pozalizane odcinki na obszarze taryfy PR+CD. Jest też rzecz jasna opcja udziału na raz w dwóch częściach imprezy.
Image
Awatar użytkownika
Karol
 
Posty: 202
Rejestracja: 21 Sie 2011, 18:53

Re: Szlajanki 2013

Postprzez Karol » 04 Cze 2013, 20:07

Bilet Świętokrzyski przygotował autorską modyfikację slovenské vlepký:

Image
Image
Awatar użytkownika
Karol
 
Posty: 202
Rejestracja: 21 Sie 2011, 18:53

Re: Szlajanki 2013

Postprzez stmichal » 04 Cze 2013, 20:48

W sumie chciałem się wstrzymać do czasu aż napisze coś Artur, no ale skoro on się nie odzywa a Karol już zaczął...
po tym co napisaliśmy byłbym za tym żeby tegoroczne szlajanki skrócić do weekendu, bo podsumowując:
- Agent mógłby jechać, ale im później tym lepiej, jeśli musiałby by się teraz deklarować by nie pojechał, o ile dobrze kapuję to jeśli nie będziesz miał pracy, no to cienko z kasą, a jak będziesz miał pracę to w niej będziesz ;)
- Karol mógłby jechać ale jest z góry ograniczony czasowo do 12 lipca
- ja też do końca nie wiem od kiedy mógłbym jechać, ale wcześniej niż 8 mimo szczerych chęci rady nie dam, ni jak się da to pogodzić z tym do napisał Karol
- Artur się w ogóle nie wypowiedział
- reszta albo milczy albo chce jechać maksymalnie na weekend

Jeśli się z czymś mylę to napiszcie :)
Nawet jeśli mielibyśmy jechać we 2 - 3 (przy założeniu że Artur jedzie) to raz bez sensu ciągnąć to jako oficjalny wyjazd, dwa lipa jechać do obcego kraju na tyle czasu tak małą grupą.
Dojazd tak jak pisałem byłby bardzo utrudniony. Podejrzewam, że jeżeli każdy z Was zobaczyłby propozycje dojazdu i powrotu by zrezygnował, no może oprócz Bileta Św. bo Łukasz lubi i często jeździ samemu. Dla reszty mogę tylko podejrzewać 20 godzin dojazdu, żeby zobaczyć się na 2 godziny i kolejne 20 wracać, płacąc za to nie małe pieniądze w dodatku samemu przez większość trasy całkowicie odpada, no może przesadzam z czasem ale wydostać się z naszego kraju jest bardzo trudno.
Moja propozycja: jedźmy na weekend, albo nawet dwa weekendy w ciągu wakacji. Jeden powiedzmy na początku lipca jak było planowane, drugi w drugiej połowie wakacji, większa szansa, że zobaczymy się z większością ekipy. Raz można jechać do Czech na turystyku, wyjazd w piątek wieczorem z Krakowa Silesią (można chyba podjechać do Oświęcimia żeby ciąć koszta). Zjazd do Wrocławia rano w niedziele na 10:30. Czyli można łapać sztygara, kto do Kielc i Lublina, ewentualnie jest Łysica żeby ściąć koszta. Do Krakowa jest sporo możliwości TLK lub TLK + IR Bus albo Łasica+IR bus, oczywiście wszystko przez Górny Śląsk.
Po Polsce też jest gdzie jeździć, chociażby nowo otwarta łącznica Czerwieńska czy reaktywacja Duszników. Każdy znajdzie coś dla siebie :)

Co myślicie o czymś takim?

Niestety w tym roku przerosło nas to logistycznie :(

Ps. Bilet super wlepka, masz swój styl nie ma co ;) szkoda że brakuje takich "ozdobników" jak na powitanie wiosny. Obawiam się tylko czy przy takiej formie byłoby cokolwiek widać po wydrukowaniu
2016: 50349km, 2015: 68213km, 2014: 50312km 2013: 40882km, 2012: 50839km, 2011: 28130km, 2010: 10017km
stmichal
 
Posty: 394
Rejestracja: 19 Sie 2011, 19:03

Re: Szlajanki 2013

Postprzez Bilet Świętokrzyski » 04 Cze 2013, 21:30

Wlepka - się przyda jakbyśmy kiedyś pojechali na Słowację. Zrobiłem to bardziej pod tapetkę, baner czy jak to nazwać.
Miały być akcenty słowackie i są. Ozdobniki to mogę dać i to jakie... ale do czeskiej wlepki. Teraz się za to biorę, od podstaw.
Obraz się rozmaże bo problem tkwi w rysowaniu paintem czy trudno będzie wypatrzeć z prostokącika 8x4 cm?

No dobrze - w lipcu szlajanki czeskie a może w sierpniu - słowackie? Taki weekend z wycieczką do Bratysławy i zaliczeniem tatrzańskiej elektricki. Wjazd od Zwardonia, wyjazd linią do Trsteny, dalej podjechać do Rabki lub N. Targu. Powrót regiosami no i to musi być weekend. Wystarczy popatrzeć na letnie rozkłady od Zakopanego.
Awatar użytkownika
Bilet Świętokrzyski
 
Posty: 301
Rejestracja: 10 Gru 2011, 20:42

Re: Szlajanki 2013

Postprzez stmichal » 05 Cze 2013, 08:46

Łukasz nie chodzi o painta bo w nim przy "odrobinie" cierpliwości możesz uzyskać efekt podobny jak w płatnych programach, po prostu przy rozmiarze w jakim to drukujemy nie wiele byłoby tam widać.

a może w sierpniu - słowackie?

Pomysł fajny do momentu, aż popatrzymy na rozkład. W piątek wieczorem nie ma szans na dojazd, trzeba by ruszyć w sobotę rano, a raczej przed południem bo pierwszy pociąg skomunikowany w Zwardoniu wyjeżdża po 15. Do Bratysławy dojeżdżamy przed 21 czyli już po zmroku (sierpień). Nocne zwiedzanie - spoko. Rano o 5 wracamy w kierunku Tatr. Dojeżdżamy tam na 11:23, czyli spokojnie łapiemy Regio z Zakopca wyjeżdżające po 14. Dojeżdżamy do Krakowa na 18 tylko co dalej? Do Kielc czy Rudy jakoś się wróci. Do Wrocławia czy Poznania o przyzwoitej porze (jeśli ktoś ma następnego dnia na rano nie ma szans) odpowiednio 0:00 i 4:30. W Lublinie można być najwcześniej o 5:20 kiblując 4 godziny w Kielcach i godzinę w Dęblinie. W Nowej Soli 8:23... to pozostawię bez komentarza. Trzeba patrzeć całościowo.

Po za tym większość z nas musiałaby kupić: Podróżnika (żeby dojechać i wrócić), bilet plus albo nawet turysyk (to już w zależności kto by się pisał, po za tym też czym by dojeżdżał), bilet na Słowację Przejściówka + Skalite-Bratysława + Bratysława-Trstena bagatela 110-120 zł!, autobus do Nowego Targu powiedzmy że z 10-20 i łącznie za SAME bilety wychodzi 250 zł! już widzę sznur chętnych ;)
2016: 50349km, 2015: 68213km, 2014: 50312km 2013: 40882km, 2012: 50839km, 2011: 28130km, 2010: 10017km
stmichal
 
Posty: 394
Rejestracja: 19 Sie 2011, 19:03

Następna

Wróć do 2000 - 2015

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron